Poseł: Rząd może doprowadzić przedsiębiorstwo Lasy Państwowe do upadku
Rząd Donalda Tuska zdecydowanie przyspiesza zmiany w zarządzaniu polską przyrodą, w tym sektorem leśno-drzewnym, co wywołuje poważne obawy wśród leśników i polityków opozycji. Gotowy jest już projekt daleko idących zmian prawnych, który, jak przekonuje poseł Sałek, uderzy bezpośrednio w finanse przedsiębiorstwa Lasy Państwowe.
Katarzyna Adamiak rozmawiała o tym w Radio Wnet z Pawłem Sałkiem, doktorem nauk rolniczych, specjalistą w zakresie ochrony środowiska, byłym wiceministrem klimatu i środowiska i byłym doradcą prezydenta Andrzeja Dudy, a obecnie posłem PiS.
Problem z nową ustawą o lasach
Poseł powiedział, że kierownictwo ministerstwa klimatu i środowiska działa w przestrzeni leśnej w sposób intensywny, przy czym nie są to działania rozsądne, a niektóre decyzje są wręcz "nielegalne". – Kolejne wyłączenia z funkcjonowania zrównoważonej gospodarki leśnej następują [...] Obecnie pojawiła się nowelizacja ustawy o lasach, o ochronie przyrody i prawo ochrony środowiska, która ma na celu zabieranie co roku z Lasów Państwowych ok. 200 milionów złotych rocznie i przekazywanie tych pieniędzy do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na rzekomą ochronę przyrody – powiedział parlamentarzysta, zaznaczając, że NFOŚiGW to bardzo szlachetna i dobrze funkcjonująca instytucja. Dodał, że taki transfer pieniędzy niesie jednocześnie poważne kłopoty dla funkcjonowania największego w kraju przedsiębiorstwa gospodarki przyrodniczo-leśnej, czyli Lasów Państwowych.
Jak przekonywał poseł, pomniejszenie budżetu tej instytucji o 200 milionów złotych rocznie stanowić będzie ogromne obciążenie, które w dłuższej perspektywie zagrozi jego stabilności. Opozycja uważa, że mamy tu do czynienia z celowym działaniem, które ma otworzyć furtkę do prywatyzacji polskich lasów.
Sałek ostrzega: Ścieżka do upadku Lasów Państwowych
– Przewrócenie takiej firmy nie odbywa się z dnia na dzień, ten proces zajmie pewnie kilka lat, ale ten rząd jest na dobrym kierunku i na dobrej ścieżce ku temu, żeby to przedsiębiorstwo doprowadzić do upadku ekonomicznego, a później trzeba będzie się zastanawiać, co z tym majątkiem państwowym zrobić, w jaki sposób lasy mają być dalej prowadzone – ostrzegł Sałek.
W dalszej części audycji Sałek powiedział, że resort klimatu docelowo chce wyłączyć z użytkowania aż 20 proc. powierzchni polskich lasów, co będzie miało bardzo poważne konsekwencje. Są to rygory wymagane przez Komisję Europejską, której polskie władze się słuchają. Poseł ostrzegł, że jeśli Polska będzie się stosować do unijnych regulacji, to potężnie oberwie polski przemysł drzewny, a jednocześnie ograniczona zostanie suwerenność Polski nad własnymi lasami.
Poseł zaznaczył, że nowa ustawa o lasach budzi ogromny opór środowiska leśników. W jego ocenie, zamiast realnej ochrony przyrody, zdaniem krytyków, rządzący serwują społeczeństwu propagandowe działania pod publiczkę, tworząc nowe rezerwaty bez wymaganych prawem planów ochrony.